gravis blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2005

Fotka zrobiona ok 8 minut temu.. heyah…
DSCF8170.jpg
A tak mnie ostatnio naszło czytając ślizga żeby poruszyć ten temat… Był tam artykuł o tytule ,,kim był dla nas papież” i pod tym tytułem
odnalazłem pełno nawet masa komentarzy ,,papież był moim natchnieniem” itd.. w sumie gdyby to była prawda to nie rozumiem czemu świat, który mnie
otacza jest tak wkurwiająco zły … Kiedy papież żył duża większość osób nie słuchała jego słów.. gdy leciał w tv zmieniało się kanał żadko się go słuchało.. ja sam tak robiłem
mało wiem o jego nauce .., nie czytałem jego książek.. nie studiowałem tego co mówił.. nie słuchałem go bo przez długi okres czasu mam wstręt do kościoła i wszystkich jego przejawów..
Ale nagle kiedy widze co się dzieje po jego śmierci.. jak 5 na 10 osób uznaje papieża za idola… kolejne z kolei nazwyją go natchnieniem do życia to ta sztuczność mnie uderza w oczy..
Jeśli tak wszyscy go słuchali.. tak znają jego słowa to nie wiem czemu wogóle codziennie ludzie mają w sobie tyle wrogości… taka bzdura .. pozówka wymuszona czasem… ja nie moge powiedzieć że papież był dla mnie kimś wielkim bo odsunąłem się od niego pewien czas.. kiedyś był dla mnie kimś bo byłem na jego pielgrzymkach i słuchałem tego co mówi.. ale teraz nagle
nie stałem się jego fanem.. chciałem tylko poruszyć tą sztuczną i chwilową fascynacje z powodu śmierci kogoś.. ludzie doceniają coś jak tego nie ma.. ale co jeśli doceniają ale nie chcieli poznać wartości?? ta notka nie jest jakiś manifestem przeciw kościołowi i papieżowi (cenie papieża ale za coś zupełnie innego a mianowicie za jego poświęcenia i oddanie życia ale nie stał on się dla mnie kimś wielkim w życiu..).. kieruje ją do tych osób które mówią że papież był ich idolem a nawet raz nie wysłuchali 5 minut jego wypowiedzi.. wielki fuck dla nich… a jeśli ktoś teraz chce się nagle nawrócić i go docenić to zanim zacznie mówić coś to niech pozna jego książki i dopiero niech się wypowiada.. to tyle.. na dzisiaj… ale coś pewnie jeszcze napisze bo mam zły humor a wtedy umiem dużo pisać.. narazie…
Kilka dni temu (dosyć późno) zapadła decyzja o organizacji jamu u nas w Łodzi… Zapraszamy wszystkich streetowców jak i flatowców.. jak zwykle nocleg znajdzie się bez problemu… więc wszystkich zapraszam.. Mam jedynie nadzieje że pogoda nie wypnie się na nas i bedzie ładnie abyśmy mogli pojeździć sobie spokojnie na parkingu..(dzisiaj mam pomysł na notke ale zostanie ona umieszczona wieczorem see yaa)
JeffD2.jpg
Po dosyć ciężkim poprzednim tygodniu na budowie u sędzia ojca przyszedł kolejny.. tym razem cięższy… pomimo że czas mija szybciej bo teraz pracuje z seniorem antoniem kukułą to mimo wszystko wracam do domu tak zmęczony że niechce mi się już jeździć.. dlatego mój jedyny trening to 30 minut przed domem… Na budowie pracuje pierwszy raz w życiu.. a nawet po raz pierwszy pracuje u obcej osoby… dlatego też nauczyłem się paru rzeczy a najciekawszą chyba z nich dla mnie jak i pewnie dla kukuły, używanie młota pneumatycznego… fajna maszynka do niszczenia ale po całym dniu kucia ma się jej dość… jest jeszcze kolejna atrakcja a mianowicie kukuła za sterami taczki.. a jest to śmieszne ponieważ biedaczek kukuła w momencie kiedy naładuje mu pełną taczke piasku ma problemy z równym prowadzeniem jej no i frekwencja sytuacji w których taczka i jej zawartośc wywalają się wysypyją jest dosyć częsta.. ale to nieważne.. dzisiaj dowiedziałem się ze 20 sierpnia w Łodzi ma się odbyć mały jam.. impreza bmx-owa.. organizatorzy troche późno o niej poinformowali ale mam nadzieje że wpadnie duża ilość osób.. jak zwykle znów oferuje nocleg w swojej piwnicy.. :) tym razem mam nadzieje że nie zwali się 11 osób… a btw… złożyłem sobie nowe postanowienie i teraz nie będę często siedział na gg.. więc najszybszy kontakt ze mną to komórka lub e-mail.. matachosiu@tlen.pl jakby ktoś nie wiedział :).. papa

  • RSS