Wstawiam krótką notke żeby niektórzy nie zapomnieli że żyje i aby nie stracić bloga… nie mam zdjęć nowych nie mam neta w domu… nawet kablówki nie mam… chyba jedyna zaleta nowego domu to prawie zawsze sucha ulica przed domem…(coś pod tą ulicą musi być że szybko schnie) no ale cóż mam nadzieje że zima szybko znikne bo chce pojeździć w troche wyższych temperaturach. Osobą znienawidzoną w tym miesiącu został Pan ,,Wielki Przedsiębiorca” który powiedział że nie odbędę się zawody w jego hali bo za mało na tym zarobi… więc Fuck you.. nie moge więcej pisać bo już jestem wyganiany od kompa.. więc narazie trzymajcie się.. wierze że znów będzie dzień kiedy będę miał stałe.. nadzieja matką głupich … see yaa